Wpis

sobota, 16 sierpnia 2014

Varius Manx nie spełnił nadziei

The Soundtrack Of My Life...Varius Manx. W pewnym momencie swojej kariery dawali nadzieję na to, że nowy polski pop nie musi być dziadowski ani przaśny. Było to dokładnie 20 lat temu, bo tyle dzieli nas od wydania płyty 'Emu'. A na niej utwór 'Tokyo' - prawdziwa petarda, numer niemal progrockowy. Jest to absolutnie najlepsze nagranie w historii tego zespołu. Świetna kompozycja o porywającej linii melodycznej, do tego zaskakująca dramaturgią i pomysłami aranżacyjnymi. Mamy tu urozmaiconą grę sekcji rytmicznej, precyzyjną, progrockową gitarę (Michał Marciniak!), eksplodujący energią refren i elegancką, oszczędną solówkę. Tak drapieżnie Varius Manx nie zabrzmiał już nigdy później. A szkoda. Słychać, że głos Anety Lipnickiej pasował do ostrzejszego repertuaru i gdyby poszli dalej tą drogą byliby znacznie ciekawszym zespołem. Z całej płyty słuchałem przede wszystkim tej piosenki, najchętniej wtedy, gdy byłem sam w domu. Dawałem tak głośno, że cała ulica słyszała. Co ciekawe w pobliskich blokach prawie nikomu to nie przeszkadzało. Video do 'Tokyo' ma moim zdaniem jeden poważny mankament: gitarzysta gra świetną solówkę a oni pokazują gościa przy fortepianie.
 


Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
karolpietrzyk1976
Czas publikacji:
sobota, 16 sierpnia 2014 14:00

Polecane wpisy

Tagi

Zakładki

  • Http://autystyczni.blox.pl/html

  • Http://rafalstec.blox.pl/html

  • Https://www.facebook.com/pages/Stowarzyszenie-Rodzice-dla-Szczecina/201741846620437

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa