Wpisy

  • środa, 24 lipca 2013
    • Piękne melodie Iron Maiden

      The Soundtrack Of My Life...Iron Maiden. Większość młodzieży o odchyleniu gitarowym przerabiała ich już w podstawówce, a ja dopiero w liceum. W 1992 roku, w środku grungowej zawieruchy, wyszedł album 'Fear Of The Dark' i został rozjechany przez krytyków. Że wsteczniacki, że się nie rozwijają, że kompozycje słabe i brzmienie też nie za fajne. A mnie się spodobał bardzo. Trzy piękne utwory: tytułowy, 'Afraid To Shoot Strangers' i 'Wasting Love' plus bardzo równa reszta zachęciły mnie do tego, aby kopać głębiej. W krótkim czasie przerobiłem całą dyskografię i chyba zrozumiałem fenomen. Nigdy nie byłem metalowcem, nigdy nie miałem długich włosów,  nigdy nie nosiłem koszulki Iron Maiden i nigdy nie rysowałem w zeszytach podobizn Eddiego. Po prostu uważam, że Iron Maiden komponują piękne melodie, zwłaszcza jeśli chodzi o partie gitar. Idealnie zestrojone w studio, znakomicie uzupełniające się 'live'. Jest w tej muzyce coś ze swoistej wyspiarskiej rycerskości, jest lekkie zadęcie, ale  widać też, że nie traktują  siebie śmiertelnie poważnie. A co bardzo istotne, szanują słuchacza i trzymają równy poziom, nawet wtedy, jak nie stać ich na szczególne wzloty.
       
      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      karolpietrzyk1976
      Czas publikacji:
      środa, 24 lipca 2013 21:08
  • wtorek, 23 lipca 2013
    • Frankie Blue Eyes

      The Soundtrack Of My Life... Frank Sinatra. 'Strangers In The Night' kojarzy mi się z najwspanialszymi momentami naszego małżeństwa,  z czasami bez większych trosk i okresem zanim spadł na nas ten przygniatający momentami ciężar. W tym miejscu z pełną odpowiedzialnością za słowa oświadczam, że kto nigdy nie słuchał Franka jest uboższy o największe ze wzruszeń, które mogą towarzyszyć słuchaniu muzyki. Ale jeszcze można to nadrobić. Po wysłuchaniu 'Strangers' do dobrego sklepu muzycznego naprzód marsz i szukać tam płyt Franka. A potem jak Wam już obrzydną te Slayery, Kill'em alle albo techno hip hopy i cały ten współczesny plastik, dobrze się przygotujcie na ten moment. Pewnego cichego wieczoru, samotnie, albo we dwoje, na dobrym sprzęcie posłuchajcie z płyty(nie jakiejś tam upośledzonej empetrójki) na przykład 'My Way' lub 'Love 's Been Good To Me' i chłońcie w skupieniu każdą nutę. To nie był piosenkarz obdarzony wielką skalą, ale wspaniale podawał frazę i śpiewał sercem. Wystarczył jeden wers prostej ballady i szły ciary po plecach od góry do dołu i z powrotem. Frank Sinatra w genialny sposób wykonywał czyjeś piosenki i robił to przez 60 lat. Zawsze prawdziwie i pięknie.
       
      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      karolpietrzyk1976
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 lipca 2013 21:31
  • niedziela, 21 lipca 2013
    • Hey - zespół ze Szczecina

      The Soundtrack Of My Life...Hey. 20 lat temu, jeśli dobrze liczę, ukazała się płyta 'Fire'. Wtedy był to zespół ze Szczecina. Pamiętam, że gdy byli już znani gitarzysta  Piotr Banach wciąż sprzedawał w sklepie muzycznym na  Bramie Portowej.  Nazywało się to chyba Rock N' Roller i można było tam dostać wszystkie najważniejsze nowości  i klasykę szeroko pojętej muzyki rockowej i alternatywnej. Oczywiście większość na pirackich kasetach. Podczas jednej z moich licznych wizyt w tym miejscu Banach z nieznanym mi kolegą namówili mnie na zakup kasety Heads Up! 'Soul Brother Crisis Intervention'. Sami słuchali czegoś takiego, ale ja wtedy wolałem Red Hotów. Wracając do Heya, to była jedna z tych płyt, które od razu chciało się kupić. W radiu chodziły 'Dreams' i 'Moja i Twoja Nadzieja' a młodzież w glanach i kraciastych koszulach wreszcie miała krajową alternatywę dla grungu. Gdy się tego dzisiaj słucha na zimno, to angielski Nosowskiej jest zaledwie poprawny (zwłaszcza wymowa), brzmienie zupełnie anachroniczne a video to amatorszczyzna totalna. Wtedy robiło to jednak wielkie wrażenie.  Dzisiaj przywołuje wspomnienia zwichrowanej młodości. Ale zauważyć trzeba, że przez lata Hey się nam pięknie rozwinął robiąc wyraźny postęp na każdej kolejnej płycie. Banacha nie ma już w zespole a Nosowska, zupełnie na serio, wielką artystką jest. A wszystko zaczęło się w smutnym mieście na północy kraju, w którym ciągle wiało i codziennie ginęły ludziom fajne auta.
       
      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Hey - zespół ze Szczecina”
      Tagi:
      Autor(ka):
      karolpietrzyk1976
      Czas publikacji:
      niedziela, 21 lipca 2013 20:49
  • sobota, 20 lipca 2013
    • Band wszechczasów

      The Soundtrack Of My Life...The Beatles. Szkoła Podstawowa nr 16 w Szczecinie, impreza na boisku szkolnym, mam 9 albo 10 lat i śpiewam 'Yesterday'. Mój pierwszy publiczny występ solo, a już na pewno pierwszy z piosenką w języku obcym. 'Słowiki' miały ten utwór w swoim lżejszym repertuarze na specjalne okazje i to był mój pierwszy kontakt ze śpiewaniem po angielsku. Do dzisiaj lubię. Przy okazji poznałem band wszechczasów, który doceniłem w pełni dopiero po wysłuchaniu ich późnych płyt - stosunkowo niedawno. Lubiłem ich zawsze, ale dopiero wielokrotne wysłuchanie 'Revolver' i 'The White Album' dało mi pojęcie z jakiego kalibru talentem miałem do czynienia. Do tego ten niesamowity postęp. Rok 1962 i 'Love Me Do'- takie tam pitu, pitu z nieporadnie nagranymi gitarami. A 4 lata później 'Tomorrow Never Knows' - numer, który mógłby powstać w latach 90 i wtedy byłby uznany za odkrycie. Truizmy powtórzę, ale to najbardziej inspirujący zespół w historii. Gdyby nie oni, w muzyce rozrywkowej byłoby kilka gatunków mniej. I nie wiem, czy dzisiaj uczyłbym angielskiego.
       
      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      karolpietrzyk1976
      Czas publikacji:
      sobota, 20 lipca 2013 21:04
  • piątek, 19 lipca 2013
    • Stevie Is A True Wonder

      The Soundtrack Of My Life...Stevie Wonder. Pojedyncze numery Stevie'go zawsze gdzieś się tam się błakały w mojej pamięci. 'Isn't She Lovely', 'I Just Called To Say I Love You' czy 'Part-time Lover' do dziś można usłyszeć na radiowych playlistach. Jednak dopiero niedawno dostrzegłem skalę talentu i wpływ tego artysty na całą współczesną muzykę rozrywkową. Obdarzony niesamowitym wyczuciem melodii i brzmienia kompozytor, nowatorski instrumentalista i producent i świetny wokalista. Zadebiutował na listach przebojów jako dziecko w 1962, a 10 lat później płytą 'Music Of My Mind' rozpoczął serię genialnych 5 albumów, które wytyczyły kierunki rozwoju muzyki R&B, soul, funk, pop, disco i hip-hop. Słuchając tej muzyki w ogóle nie myśli się, o tym, że stworzył ją człowiek niepełnosprawny. Za  walkę z przeciwnościami losu przy pomocy muzyki cenię go niezmiernie. Do tego Stevie Wonder to człowiek o niezwykle pozytwnym nastawieniu do życia i ludzi, co przebija z prawie każdej jego piosenki. W 2005 roku powrócił płytą 'A Time To Love' i znowu zachwycił. Jest tam trochę 'piosenkowego' Wondera ze słabych artystycznie lat 80 i 90, ale przede wszystkim mnóstwo wspaniałej muzyki nawiązującej do jego najlepszej dekady, w szczególności lat 72-76. Utwór 'Higher Ground' to przebój z albumu 'Innervisions' z 1973, przerobiony w 1989 przez Red Hot Chili Peppers. Przez ostatnie lata setki wykonawców albo samplowało albo przerabiało utwory Wondera i dzięki temu zdobywało popularność. Moim zdaniem, w tym wypadku, lepiej słuchać oryginalnych utworów, bowiem Stevie Wonder tworzy muzykę przez wielkie 'M'.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      karolpietrzyk1976
      Czas publikacji:
      piątek, 19 lipca 2013 20:09
  • czwartek, 18 lipca 2013
    • Deep Purple's All Time Epic

      The Soundtrack Of My Life...Deep Purple. Mając kilkanaście lat grzebałem w historii muzyki rockowej i tam można było znaleźć takie perły jak 'Child In Time'. Najpierw czytało się w Magazynie Muzycznym, Non Stopie, Rock 'n' Rollu, lub Tylko Rocku, co jest dobre, a potem szło się na miasto i kupowało piracką kasetę. W ten sposób poznałem wszystko, co z historii znać warto. 'Child In Time' to epicki klasyk z czasów, gdy 10 minutowych numerów słuchało się w skupieniu do ostatniej nuty. Poniższe nagranie telewizyjne z 1970 roku to prawdziwy rarytas. Dobrze pokazuje, na czym polegał fenomen tego zespołu. Organy Jona Lorda i delikatny śpiew Iana Gillana wprowadzają prawdziwy rockowy epos, który rozwijając się przynosi najbardziej ekstremalne dźwięki, jakie można było usłyszeć w muzyce młodzieżowej 40 lat temu. Wrzask Gillana i gitarowa galopada Richiego Blackmore'a z jednej strony, a z drugiej siedząca i słuchająca w skupieniu publiczność to niezapomniany obrazek. To jednak były zupełnie inne czasy.
       
      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      karolpietrzyk1976
      Czas publikacji:
      czwartek, 18 lipca 2013 12:31
  • wtorek, 16 lipca 2013
    • From Ireland With Love

      The Soundtrack Of My Life...The Corrs. Ich pierwsza płyta wpadła mi w ręce przypadkowo a kupiłem ją głównie z powodu okładki(a na niej siostry Corr). Jednak po kilkukrotnym wysłuchaniu nie mogłem się od tej muzyki uwolnić. Moim zdaniem to najlepsza możliwa wizytówka Irlandii. Pop podlany folkiem w strawnych proporcjach i oczywiście trzy piękne siostry Caroline, Sharon i Andrea z bratem Jimem w tle. Tutaj instrumentalny 'Toss the Feathers' z debiutu. Wersja studyjna ma trochę większy power, ale 'live' też niczego sobie. Nie ma zbyt wiele bardziej poruszających zjawisk estetycznych w życiu, niż urodziwa kobieta grająca pięknie na skrzypcach, no chyba, że jakimś cudem zobaczymy piękną kobietę grającą dobrze na perkusji. Tutaj mamy i jedno i drugie a jako bonus piękna kobieta z piszczałką. Po prostu trzeba koniecznie zobaczyć i posłuchać. A o tym, że gościnnie na bębnach wystąpił Mick Fleetwood ledwo jest miejsce wspomnieć.
       
      
       
      
       
      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      karolpietrzyk1976
      Czas publikacji:
      wtorek, 16 lipca 2013 19:46
  • poniedziałek, 15 lipca 2013
    • Czym jest Guns N'Roses bez Slasha?

      The Soundtrack Of My Life...Guns N'Roses. W liceum nie było ucieczki przed kwiczeniem Axla i gitarą Slasha. Radio, telewizja, imprezy - kto nie znał 'Don't Cry' czy 'Welcome To The Jungle' nie był moim kolegą. Dla mnie ten zespół to przede wszystkim Slash, jego cylinder, loki i gibson. Grał bardzo świeże riffy i niezwykle melodyjne sola, czasem kilka w jedym numerze. Był na pewno wìekszym atutem tego zespołu niż megaloman Axl, co mu się kiedyś Polacy nie podobali.Riff z początku 'Sweet Child O' Mine' to kwintesencja pomysłowości tego wrażliwego na melodię gitarzysty. Dziś niby ìstnieją, ale G N'R bez Slasha jest jak załosna buła bez parówy, co jej się wydaje, że jest hot-dogiem. Po prostu to se ne vrati. A słyszałem, że Gany i Róże lubi ambitniejsza gimbaza.
       
      
      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      karolpietrzyk1976
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 15 lipca 2013 19:13
  • niedziela, 14 lipca 2013
    • Bon Jovi forever!

      The Soundtrack Of My Life...Bon Jovi. Czy mi się podoba, czy nie, to ich granie towarzyszy mi odkąd  zacząłem świadomie słuchać muzyki i interesować się, kto gra to, co mimowolnie sobie nucę. Po prostu lubię te ich kiczowate pop rockowe hymny i dobrze mi z tym. Czasem takie 'It's My Life' czy 'Born To Be My Baby'  momentalnie pomaga wyjść z najgorszego doła. O ich muzyce  nie ma co gadać, bo oni od 30 lat stoją w miejscu. Ale póki wychodzi im takie np. 'Have A Nice Day', to mogą sobie stać następne 50. Wtedy będę sobie  przy Bon Jovi wesoło podrygiwał z żoną na spacerku. Ona z laseczką a ja z balkonikiem i aparatem słuchowym.
       
      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      karolpietrzyk1976
      Czas publikacji:
      niedziela, 14 lipca 2013 22:33
  • sobota, 13 lipca 2013

Tagi

Zakładki

  • Http://autystyczni.blox.pl/html

  • Http://rafalstec.blox.pl/html

  • Https://www.facebook.com/pages/Stowarzyszenie-Rodzice-dla-Szczecina/201741846620437

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa